fbpx
Dyskopatia kręgosłupa

Dyskopatia kręgosłupa

Co to jest dyskopatia oraz patogeneza zjawiska
Dyskopatia jest ogólnym terminem określającym chorobę krążka międzykręgowego. Pod tym hasłem może kryć się wiele postaci tego procesu, w zależności od etapu i rodzaju dyskopatii. Żeby zrozumieć to schorzenie trzeba poznać budowę i funkcję krążka międzykręgowego potocznie określanego mianem dysku. Krążek międzykręgowy zbudowany jest z wyspecjalizowanej tkanki łącznej. Ma rzeczywiście kształt krążka i składa się jądra miażdżystego (elementu o konsystencji twardej żelki) i otaczającego go pierścienia włóknistego (koncentrycznie ułożonych blaszek – pierścieni utrzymujących jądro we właściwym położeniu i sprężynujących razem z nim). Krążki znajdują się pomiędzy trzonami kręgów począwszy od kręgosłupa szyjnego poprzez kręgi piersiowe, a na kręgosłupie lędźwiowym kończąc. Tworzą one specyficzne połączenia stawowe między kolejnymi segmentami kręgosłupa i są dodatkowo stabilizowane przez złożony system więzadeł. Funkcją krążka jest amortyzowanie i pochłanianie wstrząsów i ruchów kręgosłupa. Ponadto krążek zapewnia ruchomość między poszczególnymi segmentami kręgosłupa, która sumując się daje całkiem dużą mobilność wszystkich jego elementów. Niestety krążek z wiekiem traci swoją konsystencję, sprężystość i uwodnienie (prawidłowo uwodniony zawiera od 70 do 90% wody). Staje się podatny na uszkodzenia i przestaje spełniać swoją funkcję.

Tak jednak być nie musi. Przed tego rodzaju zmianami chronią regularnie, odpowiednio wcześnie i PRAWIDŁOWO WYKONYWANE!!! ćwiczenia jogi.

Poza toczącym się z wiekiem procesem zwyrodnieniowym krążka prowadzącym w efekcie do dyskopatii do tego niekorzystnego zjawiska przyczyniają się takie czynniki jak:

  • Długotrwała praca siedząca (przy biurku, w samochodzie)
  • Mało dobrego ruchu
  • Stres
  • Wyczynowe uprawianie sportu
  • Sport sezonowy, „z doskoku”, czyli bez odpowiedniego przygotowania
  • Niewłaściwie wykonywane ćwiczenia jogi.

Dyskopatia może przybrać różne postaci począwszy od dehydratacji (odwodnienia) poprzez wypuklinę, na przepuklinie kończąc. Z kolei przepuklina może ewoluować nawet do tzw. sekwestru, czyli sytuacji, w której zawartość rozerwanego krążka – jądro i elementy pierścienia wnikają to otworu kręgowego i przesuwają się wzdłuż kanału kręgowego  uciskając worek opony rdzenia, a nawet sam rdzeń. Zasadniczo można przewidzieć, że pojawiająca się w początkowym etapie dehydratacja krążka będzie postępować dalej w kierunku przepukliny, jeśli leczenie nie zostanie wdrożone w odpowiednim momencie. Medycyna uważa, a obserwacje to potwierdzają, że proces zwyrodnieniowy krążka jest nieodwracalny (co w żadnym wypadku nie oznacza, że nic z tym nie można zrobić!). Chociaż znane są przypadki, kiedy wypuklina  (nie rozerwany do końca krążek) zostaje odprowadzona na miejsce (efekt vacuum), czy też do pewnego stopnia krążek z powrotem się uwadnia. W tym miejscu wypada powiedzieć, że tzw. nastawianie dysku jest totalnym nieporozumieniem. Jest to fikcja rodem z medycyny ludowej. Nie można uszkodzonej struktury naprawić manipulacją (tzw. rękoczynem). Takimi „zabiegami” można wyrządzić jeszcze większą krzywdę. Człowiek cierpiący z bólu (dyskopatia najczęściej bardzo boli) gotów jest na wszystko, żeby tylko zmniejszyć ból, a to jest niestety pożywką dla wszelkiego rodzaju szarlatanów z dziedziny paramedycyny. Można stosować medycynę manualną w dyskopatii, ale musi to robić fizjoterapeuta lub lekarz. Stosując zabiegi odblokowujące segmenty zablokowane sąsiadujące z uszkodzeniem dyskopatycznym można znieść lub zmniejszyć ból związany z tym schorzeniem. To jednak nie leczy problemu.

Ból
Człowiek cierpiący na dyskopatię ma problem przede wszystkim z bólem. Jest to główna przyczyna zgłaszania się pacjentów do lekarzy i fizjoterapeutów. Dzieje się tak z tego powodu, że zawartość krążka nie jest unerwiona. Unerwione są pierścienie krążka na obwodzie. Tak więc początkowe stadium dyskopatii przebiega niezauważalnie – nie boli!
Jednak dla doświadczonego terapeuty nawet ten etap jest widoczny. Symptomem jest ograniczenie ruchomości kręgosłupa, co dotyczy w pierwszej kolejności ruchomości rotacyjnej, wyprostnej i zgięciowej. Z kolei ból w dyskopatii najczęściej oznacza już wypuklinę (odkształcenie krążka) lub przepuklinę (rozerwanie krążka). Ból tego rodzaju powiązany jest z trzema czynnikami:

  • Czynnik mechaniczny –  krążek nie jest unerwiony wewnątrz, ale na obwodzie tak i to bogato. Kiedy zachodzi kompresja przemieszczenie jądra wewnątrz „dysku” w kierunku zewnętrznych pierścieni pojawia się ból. Z kolei przepuklina przemieszczająca się w korzeni nerwów rdzeniowych, drażniąc zakończenia nerwowe i zaburzając ich naturalną przesuwalność doprowadza do charakterystycznego bólu promieniującego do obszarów unerwianych przez dany nerw (rwa kulszowa, rwa udowa itd.)
  • Czynnik chemiczny – w momencie fizycznego rozerwania krążka (przepuklina) wyciekająca zawartość krążka drażni zakończenia nerwowe wywołując reakcje chemiczne prowadzące do obrzęku nerwu i dodatkowo przyczynia się do występowania bólu.
  • Czynnik naczyniowy – nacisk przemieszczonego dysku na żyły związane z nerwem utrudnia odpływ krwi żylnej z nerwu i wywołuje przekrwienie. Nerwy są bardzo wrażliwe na utrudnienie powrotu żylnego gdyż nie mają naczyń limfatycznych mogących służyć jako alternatywne ujście płynów z tkanki. Przekrwienie w tym wypadku również wywoła ból.

Leczenie
Zależy od stopnia zaawansowania dyskopatii i indywidualnego przypadku. Często teoretycznie podobna dyskopatia wymaga innego podejścia. O tym decyduje terapeuta/lekarz. Kiedy ból jest ostry zdecydowanie lepiej jest spędzić kilka dni lub tygodni w łóżku stosując leki przeciwbólowe, przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. Leki ordynuje lekarz. Zmniejszenie bólu jest powolne i stopniowe. Nie należy spodziewać się szybkiej ulgi. W rzeczywistości leki nie grają żadnej roli w leczeniu dyskopatii, poza okresem ostrym, kiedy mogą być pomocne. Potem najczęściej wdraża się zabiegi fizykalne takie jak elektroterapia, pole magnetyczne, krioterapia itd. Z kinezyterapii często stosowane są różnego rodzaju wyciągi, trakcje mechaniczne i ćwiczenia w odciążeniu. Na tym polega najczęściej rehabilitacja/leczenie dyskopatii w Polsce. Kiedy ta metoda zawodzi (tak się dzieje najczęściej), pacjent kierowany jest do neurochirurga, a ten umawia operację. Coraz częściej pacjentom sugeruje się przeprowadzenie operacji nawet bez próby rehabilitacji. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że zabieg operacyjny jest ostatecznością. Czasami musi on zostać przeprowadzony, ale tak dzieje się w około 5% przypadków, pozostałe 95% może i powinna być leczona zachowawczo. Rehabilitacja powinna być również wdrażana przed koniecznym zabiegiem operacyjnym i jak najszybciej po.
Jeśli nie operacja to co?

Skazani na ćwiczenia!
Operacja niestety nie gwarantuje wyleczenia. Co więcej, pacjenci którzy już przez to przeszli często uskarżają się na utrzymujący się, a nie rzadko jeszcze większy ból niż przed operacją. Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo postępu dyskopatii w innych segmentach. Uszkodzenia tkanek związane z dojściem operacyjnym i zrosty pooperacyjne zaburzają naturalną biomechanikę kręgosłupa i często proces wychodzenia z bólu – ile w ogóle w pełni możliwy -rwa latami. Mamy zatem paradoks, w którym głównym powodem zaakceptowania przez pacjenta operacji jest ból i ból ten nie daje spokoju również po zabiegu. Co robić zatem, żeby uniknąć operacji i wygrać z bólem? Przede wszystkim należy skonsultować swój przypadek z wieloma osobami zajmującymi się problemami kręgosłupa (lekarze, fizjoterapeuci) gdyż trzeba rzeczywiście wykluczyć potrzebę operacji (te 5%), a następnie poszukać terapeuty z medycznym wykształceniem, który dobierze dla nas odpowiednie ćwiczenia, gdyż

Jedyną naprawdę skuteczną formą leczenia i walki z bólem są ćwiczenia!

Ćwiczenia powinny być wdrażane jak najszybciej. Szczególnie, gdy pacjent miał zalecone leżenie w łóżku. Nie należy czekać aż kręgosłup przestanie boleć całkowicie (to może w ogóle nie nastąpić), ale zacząć ćwiczenia, kiedy będzie można jako tako poruszać się. Odsuwanie ćwiczeń na dalszy plan powoduje jeszcze większe trudności. Mięśnie w odruchu obronnym napinają się i usztywniają jeszcze bardziej, a inne z kolei zanikają. W efekcie pacjent odczuwa z czasem progresywne pogorszenie swojego stanu. Ponadto ciało wykształca odruchowe stereotypy kompensacyjne, które utrudniają dalszą rehabilitację.

Leczenie za pomocą jogi
A więc jednak ćwiczenia. Niestety w gruncie rzeczy rehabilitacja konwencjonalna ma niewiele do zaoferowania na tym polu. Osobie cierpiącej na dyskopatii potrzebne jest nie kilka ćwiczeń, które przynoszą ulgę, ale konkretny system ćwiczeń, który zapewni nie tylko ulgę w bólu, ale sprawi, że efekt będzie trwały, skuteczny, nacelowany bezpośrednio na problem (miejsce uszkodzenia kręgosłupa), a ponadto zatroszczy się o cały organizm (stawy obwodowe, układy wewnętrzne, w tym najważniejszy z punktu widzenia schorzenia układ nerwowo-mięśniowy) przyczyniając się jednocześnie do reedukacji posturalnej. Dopiero wtedy można spodziewać się dobrych efektów i zapewnić pełną profilaktykę wtórną oprócz samego leczenia. Taki system leczenia istnieje i jest to właśnie joga. Rehabilitacja dyskopatii z pomocą ćwiczeń jogi opiera się przede wszystkim na wykonywaniu asan, czyli pozycji jogi.
Efekt, który te ćwiczenia zapewniają jest całkowicie niepowtarzalny. W początkowym etapie asany rozluźniają napięte w odruchu obronnym mięśnie i więzadła, następnie poprzez specyficzne techniki osiąga się wydłużenie kręgosłupa oraz dekompresję połączeń stawowych i nerwów rdzeniowych. Powtarzanie określonych ćwiczeń na tym etapie ma na celu zmniejszenie/zniesienie mechanicznego ucisku na krążek i uciśnięte przez niego struktury i zapewnienie warunków dla zejścia obrzęku i podrażnienia chemicznego (swoiste gojenie się krążka). Na kolejnym etapie wykonuje się ćwiczenia poprawiające zakres ruchu pozostałych elementów kręgosłupa oraz stawów obwodowych. Ma to kolosalne znaczenie dla biomechaniki kręgosłupa jako całości i wielki wpływ na miejsce uszkodzenia (uzyskuje się odciążenie uszkodzenia). Tego rodzaju ćwiczenia muszą zostać odpowiednio dobrane przez terapeutę, aby zapobiec dalszym uszkodzeniom i powikłaniom.

Znane są przypadki samodzielnego wykonywania tego rodzaju ćwiczeń przez pacjentów, które zakończyły się dalszym uszkodzeniem. Należy również za wszelką cenę unikać prób modyfikacji przez instruktorów jogi (jeśli nie są fizjoterapeutami), gdyż nie są oni zazwyczaj w ogóle świadomi zagrożeń wynikających ze specyficznych ustawień ciała w asanach.

Równolegle wdraża się postępowanie służące normalizacji napięcia mięśniowego i obniżeniu pobudzenia nerwowego (zmniejszenie stresu ogólnego). W zależności od przypadku poprawa stanu funkcjonalnego, zniesienie lub znaczne zmniejszenie bólu może następować od kilku tygodni do kilku miesięcy, przy regularnych ćwiczeniach.

Przez regularne ćwiczenia rozumie się wykonywanie zaleconego zestawu ćwiczeń codziennie! Tak jak ma to miejsce w normalnej rehabilitacji.
Chociaż zdarza się, że poprawa w postaci zniesienia bólu, pojawia się gwałtownie w pozornie trudnym przypadku. Wszystko zależy od indywidualnego przypadku.

Rokowanie
Ćwiczeniami nie jesteśmy w stanie cofnąć przepukliny, czasem udaje się to w przypadku wypukliny, ale całkowicie realne jest pełne zniesienie bólu i poprawa komfortu życia do tego stopnia, że pacjenci często zapominają, że mają dyskopatię. Trzeba wtedy uważać, żeby jednak oszczędzać kręgosłup do pewnego stopnia w sytuacjach dnia codziennego takich jak np. nieumiejętne dźwiganie ciężarów. Oczywiście osoba, która przeszła tego rodzaju proces rehabilitacji musi utrzymywać regularność wykonywania ćwiczeń do końca życia. Można jednak zmniejszyć ich częstotliwość do kilku razy tygodniowo. Co więcej czasem staje się możliwe wykonywanie bardziej zaawansowanych ćwiczeń, o których pacjent wcześniej nie mógł nawet marzyć. Do tego prowadzi regularna i poprawna praktyka ćwiczeń jogi.

Bartosz V. Niedaszkowski, listopad 2009

Motywacja pacjenta a rokowanie w terapii

Motywacja pacjenta a rokowanie w terapii

Motywacja jest stanem gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania.
Jest to również – wzbudzony potrzebą – zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian.
Procesy motywacyjne ukierunkowują zachowanie jednostki na osiągnięcie określonych, istotnych dla niej stanów rzeczy, kierują wykonywanie pewnych czynności tak, aby prowadziły do zamierzonych wyników (zmiana warunków zewnętrznych, zmiana we własnej osobie, zmiana własnego położenia). Jeśli człowiek jest świadomy wyniku wykonywanych czynności wówczas ten wynik będzie nazywany celem.
Motywacja do osiągnięcia określonego celu sprawia, że cel ten – prędzej, czy później –osiągamy.
Nie inaczej jest w przypadku procesu leczenia.

Joga motywacji
Motywacja w klasycznej jodze zajmuje centralne miejsce. Według psychologii jogi niezwykle ważne jest, aby na wstępie praktyki człowiek dokonał pełnego rozpoznania, co do poziomu swojej motywacji. Efekty ćwiczeń są proporcjonalne do poziomu motywacji. Nauka jogi mówi: Tivrasamveganam asannah (Yoga Sutras I.21)
Co można przetłumaczyć jako „cel jest blisko dla tych, którzy są w najwyższym stopniu mocni i intensywni w praktyce”.
W dalszej kolejności – po ustanowieniu celu i określeniu poziomu swojej motywacji – należy kontynuować praktykę bez pożądania jej owoców.
Psychologicznie jest to w najwyższym stopniu uzasadnione. Osoba, która wykonuje ćwiczenia myśląc nieustannie o tym, kiedy wreszcie osiągnie swój cel, wytwarza charakterystyczne napięcie psychiczne blokując niemal całkowicie postęp w procesie. W ten sposób cel, do którego dążymy cały czas oddala się. Zamiast tego lepiej jest rozluźnić się i wiedząc, że robi się wszystko tak, jak należy, uwolnić od przymusu zbierania owoców.
Ma to wielkie, praktyczne zastosowanie w terapii. Podchodząc w ten sposób do procesu leczniczego dajemy sobie możliwość podążania za naturalnym procesem zdrowienia. Robiąc jednocześnie wszystko, co trzeba i co można zrobić w konkretnym przypadku. Takie podejście przynosi wewnętrzny spokój i efekty pojawiają się często szybciej niż można by to przewidzieć. Uwolnienie się od owoców pracy jest również dobrym, choć z pewnością trudnym do praktycznego wdrożenia, elementem praktyki jogi dla osób chorych nieuleczalnie. To jest właśnie element uzdrawiania na głębszym, nie fizycznym poziomie, który może zachodzić nawet, gdy ciało fizyczne będzie dalej chorować.

Motywacja w fizjoterapii
Istnieją określone zasady stanowiące fundament metodyczny każdego procesu fizjoterapeutycznego, a w tym wypadku procesu jogaterapeutycznego. Joga jako terapia wpisuje się idealnie w te ramy, a niektóre z tych zasad mają ścisły i bezpośredni związek z motywacją i rezultatem procesu terapeutycznego. Zasady te to:

  • Zasada nie szkodzenia – naczelna zasada medycyny, oznaczająca niestosowanie środków, mogących zaszkodzić choremu
  • Zasada powszechności – jedna z głównych zasad rehabilitacji, mówiąca o powszechnym dostępie do terapii
  • Zasada wczesności – zakłada, że odpowiednio wcześnie wdrożone postępowanie po zaistnieniu choroby ma istotny wpływ na dalszy przebieg schorzenia (patrząc na to zagadnienie z perspektywy jogi warto rozszerzyć zasadę wczesności o regułę zapisaną przez Patandżalego: Heyam duhkham anagatam, co mniej więcej oznacza: cierpienia, które nadejdzie można uniknąć i trzeba uniknąć)
  • Zasada kompleksowości – zakłada wszechstronne, całościowe oddziaływanie na osobę poddawaną procesowi fizjoterapeutycznemu (tutaj jogi)
  • Zasada właściwego stosowania środków – tutaj chodzi o prawidłowe stosowanie środków (technik jogi) z uwzględnieniem ich wskazań i przeciwwskazań oraz o odpowiednią sekwencję ich zastosowania (szczególnie ważne w joga terapii)
  • Zasada dostępności – inaczej zasada stopniowania trudności, określa ona konieczność takiego stosowania środków, aby ćwiczenia i zabiegi dostosowane były do możliwości pacjenta
  • Zasada poglądowości – polega ona na wytwarzaniu określonych wyobrażeń ruchowych na drodze kojarzenia. Podstawą jest w tym wypadku pokaz zadania ruchowego wzbogacony o komentarz słowny lub jakikolwiek inny środek służący osiągnięciu celu – nauki poprawnego wykonania ćwiczenia.
  • Zasada trwałości – postuluje takie postępowanie terapeutyczne i post-terapeutyczne, które służy utrwaleniu uzyskanych rezultatów (umiejętności). O trwałości wyników decyduje również pozytywna postawa osoby poddawanej terapii i jej systematyczność w wykonywaniu ćwiczeń.
  • Zasada współpracy z najbliższym otoczeniem usprawnianego – zasada ta dotyczy przede wszystkim sytuacji, w której osoba poddawana terapii ma poważną dysfunkcję, w której niezbędna jest pełna lub częściowa współpraca z trakcie terapii z rodziną i najbliższym otoczeniem. W takich wypadkach joga jest również stosowana.
  • Zasada indywidualizacji – to najważniejsza zasada. Jest rzeczą oczywistą, że każdy człowiek jest inny i nawet osoby cierpiące na to samo schorzenie powinny być leczone z poszanowaniem ich indywidualnych różnic i predyspozycji. Wydaje się to oczywiste, ale jest tak tylko z punktu widzenia terapeutów. Pacjenci najczęściej chcieliby ćwiczyć razem w grupie oraz wykonywać te same ćwiczenia, a jednocześnie cieszyć się dobrodziejstwem zindywidualizowanej terapii. TO NIE JEST MOŻLIWE!
  • Zasada łączenia teorii z praktyką – zasada ta dotyczy i pacjentów i terapeutów. To, czego nauczymy się w teorii, np. w trakcie tłumaczenia sposobu wykonania ćwiczenia, należy stosować w praktyce. Jest to tylko pozornie łatwe w zastosowaniu i oczywiste w praktyce.

Jednak zasadami mający bezpośredni związek z zagadnieniem motywacji w terapii są następujące zasady:

  • Zasada systematyczności
  • Zasada podmiotowego traktowania osoby usprawnianej
  • Zasada świadomości i aktywności
  • Zasada kolektywności ćwiczeń

Przyjrzyjmy się im po kolei patrząc na nie przede wszystkim pod kątem zastosowania w joga terapii.

Zasada systematyczności jest powszechną i uznaną zasadą. (Cyt.) Wiadomo, że ćwiczenia czy inne zabiegi wykonywane „od przypadku do przypadku” nie mają żadnej wartości, a nieuzasadnione przerwy w usprawnianiu przynoszą często nieobliczalne szkody. Wiadomo też, że każdy proces (w tym proces joga terapii) stanowi łańcuch ściśle powiązanych ogniw pośrednich. Uzyskiwane wyniki zależą więc od płynności tego procesu, a wypadnięcie lub niepotrzebne wydłużenie jakiegoś ogniwa, daje ujemne skutki – trudne często do przewidzenia. Ćwiczenia jogi są jak lek. Przy czym działają one głębiej niż zwykłe ćwiczenia kinezyterapeutyczne (kinezyterapia to inaczej leczenie ruchem). Joga oddziałuje na wszystkie układy i narządy wewnętrzne. W związku z tym aplikowanie tych ćwiczeń powinno być prowadzone nie tylko w rozmyślny i ukierunkowany sposób, ale powinno odbywać się systematycznie i w określonych dawkach. Przerywanie ćwiczeń jest nieodpowiedzialne ze strony pacjenta i może doprowadzić do pogorszenia stanu, szczególnie w cięższych przypadkach, np. schorzeniach układu sercowo-naczyniowego. Bez odpowiedniej motywacji nie ma niezbędnej systematyczności.

Zasada podmiotowego traktowania osoby usprawnianej, ma znaczący wpływ na powodzenie rehabilitacji, jak również każdej innej formy leczenia. (Cyt.) Oznacza ona konieczność przekształcenia pacjenta z „przedmiotu oddziaływania i manipulacji” w podmiot – świadomie, chętnie i czynnie uczestniczący w swej rehabilitacji. U podłoża tej zasady leży więc uświadomienie osobie niepełnosprawnej (choremu) roli i znaczenia postępowania w jakim będzie uczestniczyła, zachęcanie jej do pełnego zaangażowania się i współdziałania w tym zakresie (motywacja), a także określenie jej zadań i „współodpowiedzialności” za uzyskiwane wyniki. Jakże często pacjenci z jednej strony postrzegając siebie jako ważny podmiot w procesie leczenia przyjmują zupełnie bierną postawę z oczekiwaniem, że efekt powinien przyjść sam, albo w wyniku działania terapeuty. Nie inaczej jest w ćwiczeniach jogi, gdzie wydaje się, że wykonujące je osoby są wystarczająco dobrze zmotywowane. Jednak często brakuje również i tutaj niezbędnego zaangażowania po stronie ćwiczących.

Zasada świadomości i aktywności, to zasada żywcem wyjęta z systemu ćwiczeń jogi, gdzie tzw. samoobserwacja zajmuje kluczowe miejsce w metodyce. (Cyt.) określa niejako pożądaną postawę osoby poddawanej kinezyterapii. Chodzi tu nie tylko o zdyscyplinowane poddawanie się zabiegom (oraz wykonywanie ćwiczeń), ale także – a raczej przede wszystkim – o aktywny udział tej osoby w usprawnianiu. […] Proces opanowywania ćwiczonych ruchów jest bowiem o wiele skuteczniejszy, o ile ćwiczący kontroluje swe ruchy, uświadamiając sobie istotę związku pomiędzy wrażeniami kinestetycznymi (ruchowymi), wzrokowymi itp., a słowną instrukcją prowadzącego ćwiczenia. Aktywna i świadoma postawa usprawnianego osobnika w stosunku do zastosowanych środków, impuls woli w dążeniu do opanowania ćwiczonego ruchu oraz współpraca z personelem rehabilitacyjnym, decydują zasadniczo o szybkości tworzenia i utrwalania się jego nawyków ruchowych. Odpowiednia postawa pacjenta (osoby wykonującej lecznicze ćwiczenia jogi), wynikająca przede wszystkim z właściwego uświadomienia sobie potrzeb, poparta wiarą w możliwość wpływania na własne usprawnianie poprzez aktywną współpracę z rozumiejącym go terapeutą jest często podstawowym warunkiem powodzenia terapeutycznego. Bez motywacji nie da się stosować konsekwentnie tej zasady. W ćwiczeniach jogi świadomość i aktywność są gwarancją powodzenia w procesie terapeutycznym, choć w stanach przewlekłych i trudnych dochodzenie do tego pozytywnego stanu może trwać latami. Chodzi tu o wyzdrowienie lub w ciężkich sytuacjach ustabilizowanie choroby, jej spowolnienie. Warto jeszcze raz podkreślić, że nie jest to tożsame z uzdrawianiem na głębszym poziomie, które może zachodzić niemal natychmiast i być niezależne od fizycznego postępu choroby.

Zasada kolektywności ćwiczeń, dotyczy ogólnej tendencji do przeprowadzania ćwiczeń zbiorowych (Cyt.) oczywiście w tych przypadkach, w których jest to możliwe. Po części ma ona związek z poprzednio omówioną (zasadą poglądowości), gdyż zapewnia to możliwość obserwacji współćwiczących. Dodatkowo, tak przeprowadzone ćwiczenia mobilizują też do większego zaangażowania i wysiłku […]. Ćwiczenia zbiorowe sprzyjają również wyrabianiu pozytywnych postaw społecznych (chęć niesienia pomocy innym, akceptacja różnych członków grupy) oraz mają duże znaczenie psychoterapeutyczne. W kontekście innych zasad rehabilitacji, może banalne, ale również istotne są tutaj względy organizacyjno-ekonomiczne. Te ostatnie dyktują celowość terapii zbiorowej w tych przypadkach, w których jest to możliwe, jednakże z zastrzeżeniem, że nie może to mieć negatywnego wpływu na realizację indywidualnych zadań, a ogólnie na jakość i skuteczność rehabilitacji danej osoby. Tutaj należy wiedzieć, że oryginalnie praktyka jogi była ukierunkowana na jednostkę, a więc ćwiczenia zawsze były dobierane indywidualnie. Rozpatrując zasadę kolektywności ćwiczeń pod kątem jogi można założyć, że jest ona w dużej mierze do praktycznego zastosowania na tym polu, jednak indywidualizacja musi być prowadzona głębiej niż w zwykłej kinezyterapii i powinna z czasem objąć każdą osobę. Nie wyklucza to jednak idei wykonywania ćwiczeń zbiorowo.

Motywacja a rokowanie

Jak widać niemożliwe jest osiąganie długoterminowych celów i trwałych efektów bez zaangażowania pacjenta w proces terapeutyczny. Oczywiście każde schorzenie, czy też uszkodzenie ma swoją specyfikę i osiąganie balansu w pewnych przypadkach będzie oznaczać po prostu uzyskanie i utrzymanie pozytywnej kompensacji. Nie inaczej jest w przypadku ciężkich i źle rokujących schorzeń. Tutaj motywacja odgrywa kluczową rolę z uwagi na bezpośredni związek stanu psychicznego pacjenta z jego stanem fizjologicznym (np. nowotwory, choroby serca). Ten związek opisuje tzw. psychosomatyczny model rozwoju choroby, w którym stan umysłu warunkuje chorobę, ale i wyleczenie.
Uświadomieniem pacjenta co do możliwości postępu w terapii i jej ograniczeń w poszczególnych jednostkach chorobowych zajmują się lekarze i fizjoterapeuci. Poprzez swoje pozytywne nastawienie i głęboką wiedzę na temat wszelkich form leczenia danego schorzenia powinni oni dobrze i właściwie pokierować procesem terapeutycznym. Jego sukces jest jednak niemożliwy bez odpowiedniego nastawienia chorego i motywacji, jako czynnika bez którego proces zdrowienia jest niemożliwy.

cytaty pochodzą z “Light on The Yoga Sutras of Patanjali” B.K.S Iyengar
oraz “Podstawy fizjoterapii” Janusz Nowotny

Bartosz V. Niedaszkowski, listopad 2009

Choroba zwyrodnieniowa stawów obwodowych

Choroba zwyrodnieniowa stawów obwodowych

Wstęp

Czym jest choroba zwyrodnieniowa stawów obwodowych? Pod tą nazwą kryje się wiele jednostek chorobowych, których rezultatem jest upośledzenie czynności stawów związane z przebudową ich struktury. Dla pacjenta przede wszystkim istotne jest to, że staw najczęściej boli, traci swą mobilność – zakres ruchu, co upośledzenia również funkcję innych stawów. W niektórych przypadkach może okresowo pojawiać się (lub nie) obrzęk, wysięk czyli, ogólnie mówiąc, stan zapalny, który dodatkowo utrudnia leczenie oraz codzienne funkcjonowanie. Warto zdać sobię sprawę, że na chorobę zwyrodnieniową stawów takich jak kolana, biodra, stawy skokowe, stawy obręczy barkowej zaczynamy pracować już od najmłodszych lat (za wyjątkiem schorzeń o podłożu układowym, takich np. jak reumatoidalne zapalenie stawów, których przyczyna powstawania nie została do końca wyjaśniona). Wiele więc można by zrobić, żeby uniknąć tego typu problemów. Problemem jest tu brak edukacji i to zarówno czysto teoretycznej w postaci wiedzy propagowanej oficjalnie jak i praktycznej w postaci mądrej edukacji ruchowej już na poziomie przedszkola.

Patogeneza

Omówmy stanowisko jakie zajmuje wielu ekspertów. Często można spotkać się z informacją, że w pewnym wieku np. po sześćdziesiątce, zmiany zwyrodnieniowe są zupełnie naturalne. Zjawisko to jest tłumaczone zwykłym „zużyciem” stawu, starciem chrząstki stawowej, usztywnieniem torebki stawowej itp. Jeśli zjawisko jest naturalne to jak wytłumaczyć fakt, że można spotkać osoby w wieku podeszłym nie mające problemów ze stawami? Czy paradoksalnie jest coś z nimi nie w porządku ? Oczywiście, że nie. Te osoby pokazują nam, że jest możliwe utrzymanie zdrowych (oczywiście w pewnych granicach) stawów niezależnie od wieku. Istnieją również pewne przesłanki pozwalające nam określić czy staw będzie zdrowy czy będzie chorował.

Jak zatem powstają „zwyrodnienia stawów”? Oto podstawowe czynniki powodujące rozwój tego rodzaju schorzeń:

Urazy oraz sumowanie się mikrourazów np. spowodowane sezonowym narciarstwem uprawianym bez uprzedniego przygotowania. Właśnie w ten sposób ćwiczy większość ludzi, często od najmłodszych lat. Problem urazów dotyczy również wyczynowych sportowców, u których pojawiające się po latach zwyrodnienia stawów mają podłoże pourazowo-przeciążeniowe. Jednakże w tej grupie osób następuje to z powodu ekstremalnych przeciążeń w stawach (nastawienie na bicie rekordów), a nie braku przygotowania, jak ma to miejsce u pozostałych osób.

Chroniczny brak ruchu, czyli to, czego doświadcza większość społeczeństwa polskiego. Z niedawno przeprowadzonych badań wynika, że regularną aktywność ruchową (w tym sport) uprawia tylko około 13% Polaków w wieku 18-45 lat !. Życie wielu ludzi w miastach wygląda tak, że z domu wsiadają do samochodu, z samochodu do windy, z windy przechodzą do biurka, od biurka odchodzą tylko do restauracji na lunch , a po powrocie z pracy mają tylko tyle energii, żeby położyć się na sofie. W sezonie zimowym przypominają sobie, że przecież powinni uprawiać sport i wsiadają na narty. Ilość urazów stawów zwiększa się w związku z tym z roku na rok. Zadziwiające jest to, jak ludzki umysł oszukuje. Większość tych osób w badaniach odpowiada, że regularnie uprawia sport! Ciężko takie zimowe wyskoki na narty nazwać regularną praktyką. Ciało tego nie rozumie. Nie dostając regularnych zdrowych bodźców ruchowych nie wie jak się zachować w chwili gwałtownego zrywu ruchowego i tak rodzą się mikrourazy…

Niewłaściwy ruch. Tę kategorię powstawania omawianego schorzenia moglibyśmy zmieścić w pierwszej. Jednakże z uwagi na specyfikę zjawiska warto go zaklasyfikować oddzielnie. Istnieje relatywnie niewielka grupa ludzi, którzy rozumieją, że ruch to życie. W tej grupie znajdują się osoby uprawiające różne formy fitness, jogę w szkołach jogi, kulturystykę oraz rekreacyjne formy sportu. Niestety najczęściej w tej grupie ludzi większość praktykujących swoją „religię ruchu” nie zna się w ogóle na anatomii ruchu o fizjologii wysiłku nie wspominając.

Przykład: Kiedyś miałem przyjemność przeprowadzić konsultację fizjoterapeutyczną z pacjentem, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się piłką nożną. Opowiedział mi o ćwiczeniach, które regularnie wykonywał od przeszło dwudziestu lat. Gdy poprosiłem, żeby mi je pokazał okazało się, że sposób w jaki je wykonywał spowodował u niego zmiany zwyrodnieniowe w stawach biodrowych… Zapał do ćwiczeń był. I to godny pozazdroszczenia, bo pacjent wykonywał te ćwiczenia codziennie po godzinę, półtorej, ale zabrakło odpowiedniego instruktażu. Podobne zjawiska niestety mają miejsce w nieprofesjonalnych szkołach jogi. Ludzie są uczeni nieprawidłowych z punktu widzenia anatomii (nie dogmatu metody) ruchu. To co powtarzają regularnie na sesjach jogi uszkadza ich narząd ruchu. Do naszej pracowni co miesiąc trafiają osoby po przejściach „jogowych”.

Leczenie konwencjonalne

Gdy pacjent zgłasza się z tego rodzaju problemem do lekarza zleca on zazwyczaj rehabilitację i kieruje go do fizjoterapeuty. Postępowanie w takich przypadkach zawsze uzależnione jest od wieku, ogólnego stanu chorego i schorzeń towarzyszących. W związku z tym istnieją pewne standardowe procedury. W naszym kraju dominuje postępowanie z zastosowaniem fizykoterapii. Fizykoterapia to dział fizjoterapii zajmujący się leczniczym aplikowaniem zabiegów fizykalnych takich jak ultradźwięki, prądy, pole magnetyczne, termoterapia itp. Tego rodzaju zabiegi stosowane są również powszechnie w leczeniu uzdrowiskowym. Tymczasem kinezyterapia, która powinna stanowić absolutną podstawę leczenia zmian zwyrodnieniowych stawów, jest traktowana po macoszemu. Leczenia ruchem (kinezyterapia) daje możliwość zapanowania nad procesem chorobowym oraz możliwości poprawy. Zabiegi fizykalne powinny stanowić do niego jedynie dodatek. Najczęściej dzieje się odwrotnie, a ćwiczenia dobierane są tak ostrożnie i zachowawczo, że nie są w stanie przynieść trwałej ulgi o wyleczeniu już nie wspominając.

Ważna informacja: zachowanie możliwie pełnego ruchu w stawie jest priorytetem w terapii i powinno być również dążeniem pacjenta. Tylko wtedy możliwe jest zatrzymanie procesu chorobowego lub przynajmniej jego znaczne spowolnienie. Tylko wtedy również ma sens odbudowa siły mięśni. W przypadku, gdy stwierdza się znaczne ograniczenie ruchomości stawu, po rozpoznaniu bezpośredniej anatomicznej przyczyny należy dążyć do odwrócenia tego procesu, co niestety nierozłącznie wiąże się z bólem. I to właśnie w bólu możemy doszukiwać się przyczyny stosowania zachowawczych terapii. Zazwyczaj terapeuci nie chcą zadawać bólu pacjentom, gdy ci nie mają wystarczającej motywacji. Wdrażają więc ćwiczenia, w których nie ma w ogóle bólu (np. ćwiczenia w podwieszeniu) i nie wprowadzają, żadnych nowych ćwiczeń. W tym wypadku powiedzenie, że bez bólu nie ma korzyści jest w 100% prawdziwe. Jeśli terapia ma być skuteczna, zarówno pacjenci jak i terapeuci powinni to zrozumiećs

Postępowanie z zastosowaniem technik jogi

Joga może zaoferować bezkompromisową rehabilitację w dziedzinie zmian zwyrodnieniowych stawów. Dzieje się tak z uwagi na to, że jest nauką ukierunkowaną na osiągnięcie maksymalnego fizjologicznego zakresu ruchu we wszystkich stawach. Czy jednak joga może być stosowana bezpiecznie u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową powszechnie? Zdecydowanie nie. Musimy to powiedzieć wprost : szkoły jogi w Polsce, ale i na świecie nie są zazwyczaj przygotowane na na osoby z ciężkimi schorzeniami, tylko na ludzi zdrowych, co najwyżej z lekkimi dysfunkcjami. Jeśli pacjent ma problem powinien najpierw zasięgnąć opinii lekarza lub fachowego fizjoterapeuty. Tutaj jednak napotyka on zazwyczaj na pewną barierę. Mianowicie większość lekarzy będzie odradzać jogę z uwagi na negatywne doświadczenia . Coraz więcej ludzi zgłasza się do lekarzy z uszkodzeniami po ćwiczeniach jogi. W związku z tym nie chcą zalecać swoim pacjentom jogi. Z drugiej strony, wielu z nich kojarzy jogę wyłącznie z medytacją , czyli brakiem ruchu, który nie pomoże pacjentowi w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów. Tak więc mimo, że joga może być fantastycznym remedium w chorobach stawów (także tych o podłożu układowym jak reumatoidalne zapalenie stawów), często pada ofiarą niewykwalifikowanych instruktorów oraz niewiedzy lekarzy.

Przyjrzyjmy się temu jak może działać prawidłowo zaaplikowana joga w sytuacji omawianych schorzeń. Odpowiednio dobrane i zmodyfikowane pozycje jogi odciążają stawy, delikatnie masują elementy śródstawowe i okołostawowe poprawiając krążenie w stawach i usuwając toksyczne metabolity, które powstają w wyniku stanów zapalnych (oczyszczają stawy), poprawiają zakres ruchu w stawach i zwiększają „smarowanie” dzięki stymulacji błony maziowej torebek stawowych oraz kaletek, a równolegle wzmacniają siłę mięśniową tak ważną dla podtrzymania siły stawu i jego odciążenia. Trzeba dodać, że uzyskanie równocześnie tylu różnorakich efektów jest możliwe tylko dzięki jodze. W każdym innym wypadku terapeuta musiałby stosować wiele narzędzi, aby uzyskać takie wyniki. Pod tym względem joga jest niezastąpiona!

Rokowanie

Jeśli pacjent rozpocznie praktykę ćwiczeń jogi pod okiem odpowiednio wyszkolonego fizjoterapeuty może liczyć na znaczną poprawę, a nawet w wielu przypadkach na cofnięcie się pewnych zmian strukturalnych (np. usunięcie zwapnień) jest to jednak proces długotrwały, bolesny i wymaga motywacji, cierpliwości, uważności i wytrwałości. Dla takich pacjentów zawsze istnieje szansa na odzyskanie zdrowa stawów. Trzeba sobie jednak zdawać przy tym sprawę, że najpewniej nie wydarzy się cud i np. artretyczne kolano zacznie wyglądać w obrazie radiologicznym jak kolano osiemnastolatka. Możemy liczyć na zniesienie bólu, przywrócenie zakresu ruchu (a przynajmniej jego znaczne pogłębienie) zbudowanie siły mięśniowej, żebyśmy mogli sprawnie i efektywnie funkcjonować na co dzień. Joga oferuje takie możliwości, a fizjoterapeutyczne podejście Yoga Medica umożliwia pacjentom bezpieczne i efektywne ćwiczenia.

Autor: Bartosz Niedaszkowski
2012

Rola jogi w leczeniu i prewencji pierwotnego nadciśnienia tętniczego

Rola jogi w leczeniu i prewencji pierwotnego nadciśnienia tętniczego

Rola jogi w leczeniu i prewencji pierwotnego nadciśnienia tętniczego

Statystyka
Nadciśnienie tętnicze to jedna z najbardziej rozpowszechnionych chorób. Szacuje się, że dotyka ona ponad 20% dorosłej populacji. Według badań Natpoll III Plus przeprowadzonych w 2002 roku rozpowszechnienie nadciśnienia tętniczego dorosłej populacji polskiej wynosiło 29%. Oznacza to iż, chorowało na nie 8,6 mln osób. Wysokie prawidłowe ciśnienie tętnicze występowało u 30%, prawidłowe ciśnienie tętnicze u 21%, zaś optymalne ciśnienie krwi u 20% dorosłych osób. Osoby z wysokim prawidłowym ciśnieniem tętniczym (ok., 8,8 mln) zagrożone są rozwojem nadciśnienia tętniczego. Wykrywalność nadciśnienia tętniczego, czyli odsetek osób świadomych występowania choroby wynosiła 67%. Przewiduje się, że w 2025 roku na całym świecie będzie około 1,5 miliarda osób dotkniętych tym schorzeniem (dane opublikowane przez The Lancet). Jest to więc już choroba cywilizacyjna.
Pierwotne nadciśnienie tętnicze najczęściej przebiega bezobjawowo i prowadzi do bardzo poważnych powikłań, które bezpośrednio zagrażają życiu człowieka. Nie wykryte, nie leczone lub nieskutecznie leczone nadciśnienie tętnicze doprowadza do rozwoju miażdżycy, chorób nerek, zawału mięśnia sercowego i występowania udarów. Niestety jak wynika z badań przeprowadzonych przez Pol-Monica Polonica 1993 r. zadowalający efekt hipotensyjny (obniżenia ciśnienia) uzyskiwano tylko u 6% chorych. Na podstawie aktualnych danych szacuje się, że skuteczne leczenie nadciśnienia tętniczego w naszym kraju dotyczy obecnie 9% mężczyzn i 15% kobiet chorych na nadciśnienie tętnicze.

Powstawanie pierwotnego nadciśnienia tętniczego
U zdecydowanej większości chorych (ponad 90%) nadciśnienie tętnicze ma charakter pierwotny. Oznacza to, że nie powstało na przykład na podłożu uszkodzenia narządów, np. nerek, tak jak ma to miejsce w nadciśnieniu tętniczym wtórnym. W patogenezie tego schorzenia bierze udział kilka czynników m. in. czynniki środowiskowe takie jak nadmierne spożycie soli, mała aktywność fizyczna i działanie bodźców stresowych. Istotna jest też rola czynnika genetycznego. Jednak, co warto podkreślić, zasadnicze znaczenie w powstawaniu nadciśnienia pierwotnego przypisuje się zaburzonym mechanizmom nerwowym i humoralnym biorącym udział w fizjologicznej regulacji ciśnienia tętniczego. W rzeczywistości jednak dokładne przyczyny występowania nadciśnienia tętniczego pierwotnego nie są znane. Zakłada się, że wymienione powyżej czynniki to tylko niektóre z wielu mogących wywołać ten stan. Rozpatrując pierwotny mechanizm powstawania nadciśnienia pierwotnego należy zwrócić uwagę na obszar podwzgórze-kora mózgowa, gdzie zachodzą procesy wywierające wpływ na zwiększone napięcie naczyń krwionośnych, co bezpośrednio przyczynia się do zwiększenia ciśnienia krwi w łożysku naczyniowym.

Współcześnie rola umysłu w wywoływaniu pierwotnego nadciśnienia tętniczego nie budzi już wątpliwości. Taki obraz wyłonił się w toku systematycznych badań.

A oto przykładowe czynniki związane ze stresem przewlekłym mogące przyczyniać się do rozwoju choroby nadciśnieniowej:

  • problemy rodzinne i małżeńskie
  • problemy finansowe
  • choroby
  • zmianowy system pracy i nocne godziny pracy
  • stres szkolny, szczególnie gdy związany jest z pracą i obowiązkami rodzinnymi
  • wykorzystywanie używek, w tym tytoniu i alkoholu
  • opieka nad osobami w wieku podeszłym, często w powiązaniu leczniczego wychowywaniem własnych dzieci
  • samotność.

Można zatem powiedzieć, że nadciśnienie tętnicze pierwotne jest rezultatem ciągłej aktywacji mechanizmu odpowiedzi organizmu na stres (reakcja neurohormonalna).

Leczenie
Leczenie pierwotnego nadciśnienia tętniczego polega przede wszystkim na stosowaniu leków obniżających ciśnienie krwi, czyli jest leczeniem farmakologicznym. Osoby podejmujące ten rodzaj terapii są skazane na przyjmowanie leków do końca życia nawet, gdy ciśnienie się ustabilizuje na prawidłowym poziomie. Niestety leki te najczęściej wywołują również efekty uboczne, często trudne do zaakceptowania przez pacjentów. Powstaje pytanie, czy naprawdę nie ma alternatywy dla takiej formy leczenia?

Otóż jest! Jest nią skoncentrowana terapia ćwiczeniami jogi. Stosując codziennie i regularnie techniki asan, pranajamę, relaksację i medytację można uzyskać trwały i głęboki efekt hipotensyjny. Taka terapia ma same zalety: jest naturalna, gdyż wykorzystuje wrodzone zdolności naszego organizmu do autoregulacji, jest tania i nie ma negatywnych skutków ubocznych, przynosząc dodatkowo pozytywne efekty odczuwane przez inne układy naszego ciała poza układem sercowo naczyniowym. Uzyskanie tych efektów obwarowane jest pewnymi warunkami. Przede wszystkim stosowanie terapii jogą wymaga od pacjenta silnej motywacji. Nie wystarczy też po prostu ćwiczyć w fitness klubie czy szkole jogi. Postępowanie w przypadkach terapeutycznych znacznie różni się bowiem od normalnych ćwiczeń i musi zostać indywidualnie dostosowane. Bezpiecznie i efektywnie może to zrobić tylko osoba z kierunkowym wykształceniem medycznym. Tak jak proponujemy to w Pracowni.

Istota leczniczego działania jogi
Wydaje się, że prawdziwa istota leczniczego oddziaływania jogi tkwi właśnie w tym, że dotyka ona wszystkich poziomów funkcjonowania człowieka zarówno wewnętrznych (anatomia, fizjologia, psychologia) jak i zewnętrznych ze szczególnym znaczeniem regulacji relacji jednostki ze społeczeństwem (element socjologiczny). Na tym polega wielowymiarowość joga terapii, która jest również związana z wielością środków terapeutycznych możliwych do zastosowania (yama, niyama, asana, pranajama, pratyahara, dharana, dhyana, mantra, śpiew, yantra, mandala, afirmacje, wizualizacje itd.). Jednak najbardziej liczącym się z punktu widzenia fizjoterapii i zarazem najbardziej praktycznym, przyjaznym dla pacjenta sposobem leczenia opartym na jodze jest zastosowanie asany i pranajamy w połączeniu z savasaną (głęboką relaksacją). Takie podejście zawiera w sobie wszystkie wytyczne Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego jeśli chodzi o rehabilitację kardiologiczną w nadciśnieniu tętniczym. Stosując umiejętnie techniki asany, pranajamy i savasany można zrealizować program niefarmakologicznego leczenia ruchem jak również uzupełnić leczenie farmakologiczne i osiągnąć korzystny efekt w postaci stopniowej redukcji dawek leków.

Działanie lecznicze asany i pranajamy w pierwotnym nadciśnieniu tętniczym
W związku z tym, że powstawanie pierwotnego nadciśnienia tętniczego jest mocno związane ze stanem psychicznym pacjenta – stres zaczyna się na poziomie psychologicznym – joga ma wyjątkową wartość terapeutyczną. Regularne ćwiczenia asan i pranajamy zakończone głęboką relaksacją pozwalają kontrolować stres i działać odprężająco zarówno na poziomie psychologicznym jak i fizjologicznym. Wykonywanie asan i ćwiczeń oddechowych jogi zapobiega komplikacjom naczyniowym z uwagi na efekt masażu tętnic i pozostałych naczyń krwionośnych. Asany uelastyczniają łożysko naczyniowe i podtrzymują jego relaksację, co umożliwia zachowanie prawidłowego krążenia w reszcie ciała. Zatem zasadnicze działanie terapeutyczne asan i pranajamy w nadciśnieniu pierwotnym można sprowadzić do dwóch układów: nerwowego i krążenia. Kiedy układ nerwowy jest zrelaksowany i pobudzenie części współczulnej AUN jest kontrolowane, kontrolowane jest również ciśnienie tętnicze.
Zatem najbardziej odpowiednim podejściem do terapii będzie praca z pacjentem nad zmianą podejścia do życia o postawą życiową oraz nad nauką – instruktażem – jak relaksować się na płaszczyźnie neurofizjologicznej stosując ćwiczenia jogi i w związku z tym kontrolować nadciśnienie.
Kiedy praktykuje się ćwiczenia jogi dochodzi do tzw. „świadomego snu”, specyficznych reakcji fizjologicznych, dzięki czemu osoba wykonująca te ćwiczenia może zrelaksować układ nerwowy i zregenerować się podobnie jak w trakcie snu, jednakże bez udziału podświadomości. Kiedy ciało zasypia podświadomość jest aktywna, a więc nerwy będą wciąż w pewnym stopniu napięte. W trakcie wykonywania ćwiczeń jogi to zjawisko nie występuje i każda część układu nerwowego (AUN) jest utrzymywana w stanie pasywnym, a więc i relaksacja jest znacznie lepsza. Jak wiadomo u osób z pierwotnym nadciśnieniem tętniczym nerwy wykazują zmniejszoną pobudliwość, czyli zdolność przewodzenia impulsów, co prowadzi do wyczerpania układu nerwowego. W związku z tym, że pobudliwość nerwów jest odwrotnie proporcjonalna do aktywności, joga przywraca naturalną elastyczność układu nerwowego.
Jednym z założeń systemu ćwiczeń jogi jest podejmowanie aktywności życiowej zgodnie z rytmem biologicznym. W związku z tym, ale szczególnie osobom z nadciśnieniem zaleca się uregulowanie godzin snu. Dotyczy to zarówno ilości godzin snu na dobę, jak i pory udania się na spoczynek oraz budzenia się. Jest to niezwykle ważne dla ogólnego efektu hipotensyjnego. Zaleca się w przypadku terapii nadciśnienia tętniczego udanie się na spoczynek około godziny 21.30 i pobudkę około 5.30. Kiedy zegar biologiczny organizmu jest rozregulowany leczenie nadciśnienia tętniczego jest problematyczne.

Podsumowanie
Zalety leczniczej formy hatha jogi w profilaktyce i terapii pierwotnego nadciśnienia tętniczego polegają na kilku kluczowych elementach:

  • Ćwiczenia jogi tworzą pełen system pozwalający pacjentowi na stopniowe wprowadzanie kolejnych jego elementów jeśli jego motywacja wzrośnie. Pozwala to na lepsze kontrolowanie i doskonalenie stanu zdrowia dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa, co działa dodatkowo motywująco i antystresowo
  • System jogi zakłada całkowitą indywidualizację ćwiczeń i jest nastawiony na ich odpowiednie adaptacje w konkretnych przypadkach. Jest to niezwykle ważne dla terapii, gdyż daje pewność, że pacjent otrzyma ją w odpowiedniej i przystępnej dla siebie formie
  • Ćwiczenia jogi nie niosą ze sobą efektów ubocznych i niepożądanych oraz nie powodują interakcji z konwencjonalnym leczeniem farmakologicznym
  • Są proste w zastosowaniu, a przebieg sesji terapeutycznej jest łatwy do kontrolowania i modyfikacji, jeśli pojawią się u pacjentów trudności w wykonywaniu ćwiczeń lub dyskomfort związany ze schorzeniem
  • Jogę mogą ćwiczyć osoby w każdym wieku po uwzględnieniu schorzeń towarzyszących i ograniczeń funkcjonalnych
  • Ćwiczenia jogi są bardzo ekonomiczną formą terapii gdyż do ich wykonywania potrzebna jest jedynie przestrzeń sali ćwiczeń, a przybory do praktyki są bardzo proste i tanie. Co więcej przy dobrej motywacji pacjenta i umiejętności wykonywania ćwiczeń, terapeuta może z powodzeniem zaprojektować sekwencję ćwiczeń dp samodzielnej praktyki. Pacjent jest wtedy całkowicie niezależny
  • Proste ćwiczenia jogi stanowią doskonałą profilaktykę pierwotną i wtórną
  • Joga jest bardzo dobrze tolerowana przez pacjentów. Dowiodły tego obserwacje w szpitalach, w których ćwiczenia jogi były wprowadzane jako element wspomagający leczenie konwencjonalne.

Bartosz Niedaszkowski, październik 2009

Korzystny wpływ jogi i refleksoterapii na kobiety w okresie menopauzy

Korzystny wpływ jogi i refleksoterapii na kobiety w okresie menopauzy

Korzystny wpływ jogi i refleksoterapii na kobiety w okresie menopauzy

Menopauza to naturalny, fizjologiczny okres w życiu każdej kobiety, któremu zazwyczaj towarzyszą objawy, wpływające zarówno na jej samopoczucie psychiczne jak i fizyczne. Objawy towarzyszące okresowi menopauzy są nazywane zespołem klimakteryjnym. Na jego obraz składają się objawy neurowegetatywne ( np. kołatanie serca, napadowe poty) i psychiczne, pojawiające się u ok. 89 procent kobiet, które powodują, że dla większości z nich okres ten jest szczególnie trudny.

Objawy klimakterium mogą pojawić się nawet kilka lat przed ustaniem miesiączkowania, jest to uzależnione od stężenia estrogenów we krwi. Właściwe zmiany występują w późniejszym okresie. Do najczęstszych objawów i skutków menopauzy możemy zaliczyć: napadowe pocenie, kołatanie serca, napady lęków, bezsenność, uderzenia gorąca, labilność emocjonalną, osteoporozę, chorobę niedokrwienną serca, choroby naczyń mózgu.

Joga praktykowana w odpowiedni sposób może mieć niezwykle pozytywny wpływ zarówno na zdrowie psychiczne jak i fizyczne kobiet w okresie menopauzy. Na szczególną uwagę zasługują pozycje odwrócone, mające korzystny wpływ na funkcjonowanie systemu neurowydzielniczego (hormonalnego), zwłaszcza szyszynki, przysadki mózgowej, podwzgórza, tarczycy i nadnerczy. Inwersje (pozycje odwrócone) działają w specyficzny sposób. Pobudzają system jeżeli jest spowolniony lub uspokajają go jeżeli jest nadmiernie pobudzony, poprzez umożliwienie dopływu świeżej, dobrze utlenowanej krwi do głowy. Tak więc doprowadzają organizm do homeostazy (równowagi). Dodatkowo, pozycje odwrócone wykonywane z kontrakcją mięśni krocza i napięciem mięśni ud przywracają prawidłowe ułożenie organów mieszczących się w miednicy poprzez wzmocnienie mięśni dna macicy. Trzeba zaznaczyć, że nie jest konieczne praktykowanie zaawansowanych pozycji odwróconych (takich jak np. stanie na głowie w pełnej wersji) aby skorzystać z pozytywnego działania tych ćwiczeń. Ułożenie nóg wysoko na ścianie, z miednicą podpartą tak aby znajdowała się wyżej od klatki piersiowej, lub wykonanie stania na głowie w odpowiedniej modyfikacji, przynosi takie same efekty jak zaawansowane ćwiczenia, a nie powoduje zbędnego nadwyrężania ciała. Warte podkreślenia jest, że wykonywanie stania na głowie bez użycia żadnych pomocy, może powodować wytwarzanie zbyt dużej ilości ciepła, a co za tym idzie nasilenie uderzeń gorąca (jeżeli uderzenia gorąca pojawiają się już od pewnego czasu), dlatego jeżeli sirsasana wywołuje taki efekt, należy zastąpić ją takimi pozycjami jak świeca, setu bandha sarvangasana, czy pies z głową w dół.

Kolejną grupą ćwiczeń, działającą pozytywnie w tym okresie, są skłony do przodu. Skłony do przodu zarówno w pozycjach stojących jak i siedzących uspokajają umysł i system nerwowy, regulują pracę nadnerczy i pozwalają odzyskać równowagę psychiczną. Podobnie jak miało to miejsce przy inwersjach, jeżeli podczas wykonywania asany pojawi się dyskomfort należy ją odpowiednio zmodyfikować. Tego typu pozycje powinny działać kojąco, a nie być dodatkowym obciążeniem. Podparcie głowy na wałku lub krześle, pomaga ochłodzić mózg i uspokoić nerwy. Wykonywanie prostych skłonów do przodu na siedząco takich jak adho mukha virasana lub adho mukha sukhasana również daje korzystne efekty. Wskazane jest próbowanie różnych pozycji aby znaleźć taką, która da ukojenie. W niektórych przypadkach lepiej będą działać skłony do przodu w innych pozycje odwrócone, należy jednak pamiętać, że to relaksacja jest najważniejszym elementem ćwiczeń. Pozycje jogi uspokajają nadnercza, tonizują wątrobę, czego skutkiem jest złagodzenie symptomów menopauzy.

Praktyka jogi jest nieocenioną wartością w okresie menopauzy również ze względu na to, że chroni przed wieloma efektami ubocznymi związanymi z tym okresem. Zmiany w systemie neuro-endokrynologicznym (wzajemny wpływ układu hormonalnego i nerwowego) zachodzące podczas menopauzy są tak uciążliwe, że aby zachować zdrowie i dobre samopoczucie, kobieta powinna być do nich przygotowana. Regularna praktyka asan utrzymuje prawidłową mikro-cyrkulację w skórze i pozwala zapobiec nadmiernemu jej wiotczeniu poprzez zachowanie prawidłowej elastyczności włókien kolagenowych. Jeżeli skóra jest elastyczna łatwiej jest jej oprzeć się zmianom zachodzącym w tym okresie. Wszystkie asany pomagają w osiągnięciu tego celu, jednak każda z nich działa na inną cześć ciała i w odmienny sposób.

Joga jest szczególnie zalecana dla kobiet w okresie menopauzy, u których występuje zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Istnieje coraz więcej dowodów, potwierdzających, że nawet krótkoterminowa praktyka jogi może zmniejszyć zarówno psychologiczne jak i fizjologiczne czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, może łagodzić objawy i powikłania oraz poprawić rokowanie osób chorych. Badania przeprowadzone w Indiach, Stanach Zjednoczonych, Europie i Tajlandii zarówno na osobach zdrowych, jak i przewlekle chorych wskazują, że joga może spowodować poprawę profilu lipidowego w surowicy i tolerancję glukozy, obniżenie ciśnienia tętniczego krwi i masy ciała oraz niższą reaktywność sympatycznego układu nerwowego ( część układu nerwowego która jest aktywna w czasie stresu) . Ponadto, badania w populacjach indyjskich i europejskich wskazują, że praktyka jogi i medytacji opartej na jodze, może zmniejszyć zmienność rytmu serca i poprawić czułość baroreceptorów (receptory odpowiadające za stałą wielkość ciśnienia krwi) zarówno u zdrowych dorosłych, jak i u osób z nadciśnieniem. Podobnie, istnieje coraz więcej badań sugerujących, że terapia jogą może być również skuteczna w ograniczaniu psychologicznych czynników ryzyka chorób układu krążenia, zarówno u zdrowych osób dorosłych jak i przewlekłe chorych. Dla przykładu, ostatnie kontrolowane badania w Indiach, Stanach Zjednoczonych, Europie, Tajlandii, Izraelu i Turcji wykazały: zmniejszenie odczuwania stresu, obniżenie reakcji na czynniki stresogenne, lepsze radzenie sobie w sytuacjach stresowych, zmniejszenie objawów depresji, niepokoju i lęku, a także poprawę jakości snu. W związku z faktem, że programy oparte na jodze poprawiają profile ryzyka CVD u osób dorosłych, jak wspomniałam wcześniej, mogą być bardzo korzystne dla kobiet w okresie menopauzy. Na zachodzie, joga, już od dłuższego czasu cieszy się wciąż rosnącą popularnością wśród starszych kobiet

Kobiety w okresie menopauzy i po jej zakończeniu są szczególnie narażone na problemy związane z osteoporozą, czyli chorobą charakteryzującą się postępującym ubytkiem masy kostnej, osłabieniem struktury przestrzennej kości oraz zwiększoną podatnością na złamania. Redukcja produkcji estrogenów rozpoczyna się jeszcze przed menopauzą, a po tym okresie dochodzi praktyczne do jej zaniku. Ma to bardzo istotny wpływ na zmniejszanie wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym i obniżenie masy kostnej, ponieważ to właśnie estrogeny stymulują proces osteogenezy (powstawanie tkanki kostnej, także rozwój kości).

Praktyka jogi pozytywnie wpływa na tkankę kostną, stymulując produkcję zdrowych komórek przez szpik kostny. Ćwiczenia są bodźcem do remodelingu kości. Bardzo ważne jest prawidłowe wykonywanie asan, co wymaga odpowiedniego czasu. Siły kierunkowe działające na kości podczas wykonywania pozycji muszą być równomiernie rozłożone. Rezultatem prawidłowego wykonania ćwiczeń jest prawidłowa struktura kości podczas całego życia. Ćwiczenia usprawniają także absorpcję wapnia z jelit i ułatwiają jego dostarczanie do kości. Jeżeli regularne ćwiczenie asan rozpoczniemy w młodym wieku możemy zredukować wiele czynników powodujących zmiany w układzie kostnym.

Warto zwrócić uwagę na niezwykle pozytywny wpływ refleksologii na kobiety w tym szczególnym okresie. Regularne zabiegi refleksologiczne pomagają kobiecie utrzymać równowagę fizyczną, mentalną i emocjonalną. Odpowiednio przeprowadzony masaż, może pomóc w odnalezieniu słabszych sfer organizmu, których wzmocnienie, poprzez terapię uciskową, wpływa na niwelowanie związanych z tym obszarem problemów. Refleksoterapia działa doraźnie i długofalowo. Doraźnie, poprzez poprawę samopoczucia i relaksację już podczas samego zabiegu oraz długofalowo ze względu na utrzymanie się jej pozytywnego działania na cały organizm, po zakończeniu serii zabiegowej.

Ze względu na dolegliwości występujące u kobiet w okresie menopauzy, podczas masażu refleksologicznego należy zwrócić szczególną uwagę na odpowiednie receptory:

  • stymulacja systemu ednokrynnego (hormonalnego): nadnerczy, przysadki mózgowej (reguluje pracę innych gruczołów), tarczycy i przytarczyc (odpowiedzialnych za równowagę wapniowo-fosforanową i regulację metabolizmu), jajników (regulujących produkcję hormonów), macicy.
  • stymulacja obszaru mózgu, a co za tym idzie podwzgórza (stymulującego przysadkę i odpowiedzialnego za kontrolowanie temperatury ciała) oraz szyszynki (regulującej rytm snu).
  • stymulacja obszarów odpowiedzialnych za proces detoksykacji: wątroby ( odpowiedzialnej za eliminacje toksyn) nerek (filtrujących krew i utrzymujących równowagę płynów ustrojowych) naczyń limfatycznych (drenaż limfatyczny) okrężnicy i odbytnicy (uregulowanie pracy jelit).
  • wzmocnienie systemu immunologicznego- naczyń limfatycznych, śledziony, grasicy.
  • wspieranie równowagi emocjonalnej i poczucia własnej wartości: stymulacja obszaru splotu słonecznego, serca (uspokojenie napięcia emocjonalnego, energetyzacja czakry serca).

Wymienione wyżej receptory, wymagają poświęcenia im większej uwagi, ale istotne jest aby podczas masażu refleksologicznego zostały pobudzone wszystkie znajdujące się na stopach punkty, ponieważ tylko kompleksowe działanie na cały organizm pozwala osiągnąć pełną harmonię.

Podsumowując, połączenie systematycznej, ukierunkowanej praktyki jogi i refleksoterapii, pozwala w naturalny sposób osiągnąć równowagę psychofizyczną i jest świetną alternatywą dla każdej kobiety pragnącej przejść przez okres menopauzy bez korzystania ze środków farmakologicznych. Należy jednak pamiętać, o systematycznym działaniu, ponieważ tylko takie postępowanie pozwala na osiągnięcie optymalnych efektów.

Źródła:

  1. Dr. Krishna Raman, A Matter of Health, 2008
  2. Menopause, the metabolic syndrome, and mind-body therapies (Kim E. Innes, MSPH, PhD, Terry Kit Selfe, DC, PhD, and Ann Gill Taylor, MS, EdD ) From the Center for the Study of Complementary and Alternative Therapies, University of Virginia Health Systems, Charlottesville, VA.
  3. Alasdair D.T.Govan, Ginekologia Ilustrowana, 1995 (A.D.T. Govan, 1995)
  4. Bodera Paweł, Poznański S., Dobrzański P., Menopauza – fizjologiczny okres w życiu kobiety, Przewodnik Lekarski 2005
  5. Judith Hanson Lasater, Relax and Renew: Restful Yoga for Stressful Times, 1995
  6. Suzin Jacek, Szubert M., Kowalczyk-Amico K., Osteoporoza – częsty problem kobiety po menopauzie, Przegląd Menopauzalny 2009
  7. Sparrowe Linda „ The woman’s book of yoga and health”, 2002
Skolioza – leczenie za pomocą terapii jogą

Skolioza – leczenie za pomocą terapii jogą

Skolioza – leczenie za pomocą terapii jogą

Autor: Bartosz Niedaszkowski

Patogeneza skoliozy, czyli jak ona powstaje

Skolioza jest deformacją kręgosłupa w płaszczyźnie czołowej, czyli najwyraźniej można ją zaobserwować patrząc na przód i tył ciała pacjenta . Jednak z uwagi na budowę anatomiczną kręgosłupa w zasadzie każda skolioza przebiega również z rotacją trzonów, a więc dotyka także płaszczyzny poprzecznej. Najbardziej ogólna klasyfikacja typów skoliozy przebiega następująco:

Typ dziecięcy. Jak dotąd nie znaleziono przyczyny, aczkolwiek niektórzy doszukują się powiązania jej z traumą okresu prenatalnego. Najczęściej skrzywienie układa się w lewą stronę i ma naturę postępującą.

Typ idiopatyczny. Ta klasyfikacja obejmuje zdecydowanie ponad 80% wszystkich skolioz (różne źródła podają różne dane). Najważniejsze przy tym rodzaju skoliozy jest to, ze zaczyna się ona w okresie dziecięcym lub młodzieńczym (okres dojrzewania) i ma tendencję do postępowania nawet do wczesnego okresu dorosłości. Słowo „idiopatyczny” oznacza „niewiadomego pochodzenia”. Czy jednak tak jest w istocie? Niektórzy badacze tego zjawiska są odmiennego zdania. Prof. Karski z Akademii Medycznej w Lublinie zauważył , że zdecydowana większość skolioz idiopatycznych ma swoje źródło w przykurczu zgięciowym prawego biodra. Przykurcz rozpoczyna się od wzmożenia napięcia mięśnia biodrowo lędźwiowego np. w wyniku nawyku stania na prawej kończynie dolnej tj. permanentnego jej obciążania. Leczenie rehabilitacyjne jakie stosuje prof. Karski przypomina odpowiednio zmodyfikowane ćwiczenia jogi. Warte podkreślenia jest również to, że zaleca on jogę jako profilaktykę pierwotną i wtórną skolioz. Skoliozy idiopatyczne mają tendencję do progresji, która nierzadko kończy się operacją kręgosłupa jeśli przekroczy krytyczną granicę skrzywienia. Zdecydowanej większości tego typu operacji można by uniknąć, gdyby leczenie za pomocą ćwiczeń jogi zostało wdrożone w odpowiednim momencie.

Wtórna skolioza strukturalna. Ten typ skolioz ma specyficzne przyczyny, którymi mogą być: wrodzone nieprawidłowości w budowie kręgów, przebyta choroba Polio, czy choroba Recklinghausena (nerwiakowłókniakowatość). Leczenia powinno przebiegać w tym wypadku podobnie jak skoliozy idiopatycznej.

Typ kompensacyjny. Przyczyną tego typu skoliozy mogą być: nierówność anatomiczna kończyn dolnych, skośne ustawienie miednicy, lub też zmiana zwyrodnieniowa stawu biodrowego. Zmiany te powodują, że ciało ma tendencję do przechylania się na jedną stronę, co przyczynia się do rozwoju skrzywienia kręgosłupa. W tym przypadku, najwłaściwszym postępowaniem jest skupienie się na wyleczeniu przyczyny skoliozy ( wyeliminowanie przyczyny powoduje samoistny zanik skoliozy).

Typ dyskopatyczny. Ten rodzaj skoliozy poprzez tzw. wyboczenie miednicy powstaje na podłożu dyskopatii lędźwiowej. Jeśli przepuklina krążka przemieszcza się w lewo kręgosłup przechyla się w prawo itd. Deformacja znika jeśli ustąpią ostre objawy bólowe i zostanie wdrożone leczenie przyczyny, czyli dyskopatii.

Postępowanie rehabilitacyjne za pomocą ćwiczeń jogi

Joga dostarcza wiele, niezwykle skutecznych narzędzi w walce ze skoliozą. Niektóre pozycje same wywołują fizjologiczną skoliozę w trakcie ich wykonywania. Co to znaczy? Otóż jest to po prostu „naturalny” rezultat praktykowania danego ćwiczenia w danej chwili. Na przykład pozycja trójkąta (utthita trikonasana) wywołuje skoliozę dwułukową (lędźwiowo-piersiową) jednak zawsze w praktyce jest to równoważone przez wykonanie ćwiczenia na drugą stronę, dzięki czemu kręgosłup pozostaje symetryczny. Załóżmy, że pacjent wykonywałby to ćwiczenie tylko na jedną stronę przez okres np. 6 miesięcy. To co otrzymalibyśmy w jego wyniku to skolioza. To prawo z powodzeniem można wykorzystać w leczeniu skolioz. Nie jest to jedyna możliwość. Z pomocą przychodzą nam asymetryczne ćwiczenia rotacyjne, czyli „skręty” jak potocznie określają je ćwiczący, asany elongacyjne, trakcyjne, brzuszne, czy też pozycje, które bezpośrednio rozciągają mięsień biodrowo lędźwiowy takie jak wojownik I (virabhadrasana), czy anjaneyasana.

Podsumowując, w systemie ćwiczeń jogi mamy dostępne wszystkie niezbędne środki służące korekcji skoliozy. Działanie terapeutyczne powinno być ustalane według następującego wzorca: najpierw wydłużanie mięśni i kręgosłupa w celu jego odciążenia i elongacji, potem derotacja skręconych kręgów a na koniec wyrównanie postawy. Stabilizacja i wzmocnienie na koniec jest kluczowe. Ponadto zarówno ćwiczenia oddechowe w samych pozycjach jogi, jak i wykonywanie pranajamy przynosi wybawienie płucom. Często w wyniku długotrwałej skoliozy jedno płuco jest zmniejszone i skurczone. Joga pomaga stopniowo otworzyć się płucu i poprawić wentylację.

Oczywiście jak w każdym przypadku terapeutycznym tak i tutaj niezbędna jest fachowa wiedza i doświadczenie, ponieważ każda skolioza jest inna nawet jeśli przebiega w podobny sposób. Stąd konieczność zindywidualizowanego programu terapeutycznego i nadzoru terapeuty, który poprzesz ciągłe korekty, pomoże pacjentowi odpowiednio się ustawić (jest to szczególnie ważne na początku, kiedy pacjent nie jest jeszcze w stanie odpowiedni sam się skorygować).

Istotną kwestią , na którą trzeba zwrócić uwagę, są przeciwwskazania do niektórych ćwiczeń jogi. Nie możemy tutaj mówić o grupie asan które nie są wskazane przy skoliozie, tylko o przeciwwskazaniach do niektórych ćwiczeń w indywidualnych przypadkach. W związku z tym, bardzo ważne jest aby doświadczony terapeuta pomógł w ustaleniu i kontroli procesu usprawniania. Wykonywanie nieodpowiednich asan lub nieumiejętne praktykowanie nawet teoretycznie dobrych pozycji prowadzi do pogłębienia problemu i może skończyć się powikłaniem bólowym w postaci dyskopatii, która jest w takim przypadku bardzo trudna w leczeniu.

Kwestia bólu

Warto wspomnieć również o tym, że kiedy program ćwiczeń zostanie prawidłowo ustalony, wykonywanie pozycji może, choć nie musi, skutkować asymetrycznym bólem w obrębie skrzywienia. Świadczy to o poprawności doboru ćwiczeń i ich prawidłowym wykonywaniu. Dzieje się tak z uwagi na to, że „odwracające się” skrzywienie pociąga za sobą szereg następstw tkankowych takich jak: rozciąganie przykurczonych mięśni, więzadeł, torebek stawowych, powięzi. Są to tkanki obficie unerwione i w trakcie pracy w ćwiczeniach silnie stymulowane, co może dawać objawy bólowe. Ten ból jednak, z czasem, znika całkowicie, a kręgosłup odzyskuje swoją prawidłową strukturę. Oczywiście w przypadkach wieloletniej, często w ogóle nie leczonej skoliozy możliwość pełnej korekcji już nie istnieje. Jednak i w takich przypadkach możliwe jest odciążenie kręgosłupa, usunięcie bólu i jego ustabilizowanie, często kończące się również znaczną korekcją skrzywienia. Pamiętajmy, że w terapii skolioz liczy się również spokój i cierpliwość, ponieważ zazwyczaj wymaga naprawdę długotrwałego leczenia nawet przez kilka lat.

Zapraszamy na fachowe sesje terapeutyczne skolioz do Yoga Medica!