Czy jest istnieje różnica między praktyką a ćwiczeniem jogi? To pytanie może się wydawać bezzasadne. Dla niektórych może oznaczać to samo. Inni zdecydowanie przeciwstawiają się sformułowaniu „ćwiczyć jogę” i jednoznacznie skłaniają się ku praktyce jogi.
Czym jest praktyka jogi?
Yogasutry Patandżalego wyróżniają osiem stopni tzw. Astanga jogi.
- 1. Yama – uniwersalne zasady moralne i etyczne,
- 2. Niyama – zasady postępowania i indywidualna dyscyplina,
- 3. Asana – pozycje jogi, (przeczytaj więcej o tym, czy warto wykonywać asany, których nie lubisz)
- 4. Pranayama – techniki oddechowe,
- 5. Pratyahara – kontrola zmysłów,
- 6. Dharana – skoncentrowanie umysłu na jednym obiekcie/zadaniu
- 7. Dhyana – pełna koncentracja i medytacja
- 8. Samadhi – wyzwolenie świadomości z iluzji rzeczywistości. Głęboki stan medytacyjny, podczas którego zachowana zostaje pełna czujność umysłu z jednoczesnym powściągnięciem jego aktywności. Stan samadhi prowadzi do wyzwolenia.
Czym praktyka jogi nie jest?
Niestety wszystko w naszych czasach stało się bardzo powierzchowne i tak jest również z podejściem do jogi. Obecnie ludzie oddają się przyjemnościom i nieznającej granic konsumpcji. Skupiają się na egoistycznych celach swojego życia. Nie dbają o to, czy ich czyny przyczyniają się do poprawy funkcjonowania świata. Warczą na siebie na chodniku, trąbią na ulicy, zalewają hejtem internet. Robią to również ci, którzy „praktykują” jogę.
Wielokrotnie pod artykułami, które publikowałem w mediach społecznościowych i pisałem o ćwiczeniu jogi, wylewał się na mnie hejt tych osób, które nie zgadzały się z tym terminem i jako jedyny i słuszny uznawały „praktykowanie” jogi.
Praktyka czy ćwiczenie jogi
Bezsprzecznie joga uznaje prawdę jako naczelną zasadę postępowania jogina. W związku z tym, aby jogę „praktykować” należałoby przestrzegać kodeksu postępowania jogi ośmiostopniowej, czyli m.in. stosować w swoim życiu opisane w Yamie uniwersalne zasady etyczne i moralne.
Jednak praktyka jogi to nie tylko to. To także całkowite dostosowanie każdego dnia, miesiąca, roku i kolejnych lat do swojej praktyki. To życie nią i dla niej.
Z pewnością urzeczywistnienie jogi w jej czystej formie oznacza bardzo wiele wyrzeczeń i ogromną dyscyplinę wewnętrzną, na którą większość ludzi w dzisiejszych czasach nie jest gotowa. I na pewno uczęszczanie dwa razy w tygodniu na sesje jogi nie oznacza, że praktykujesz jogę. Bo właściwie ile z ośmiu stopni jogi stosujesz w swoim życiu?
A więc jeżeli uczęszczasz dwa razy w tygodniu na sesje jogi, w trakcie których wykonujesz sekwencję asan, to wcale nie oznacza, że praktykujesz jogę. Co najwyżej jogę ćwiczysz.
Prawdziwi jogini żyli w pustelniach lub jaskiniach i kształtowali swoją świadomość w ogniu dyscypliny wewnętrznej podyktowanej zasadami jogi. Oczywiście mistrzowie jogi wzięli pod uwagę obecne czasy i dostosowali jej przekaz do realiów życia zabieganych i zapracowanych ludzi, tak by mogli oni choćby liznąć tego, czym jest joga. Jednak jest to tylko namiastka tego, czym jest i co daje prawdziwa praktyka jogi.
