Niedoceniona asana
Trójkąt, czyli utthita trikonasana to jedna z najbardziej niedocenianych asan. Większość osób wykonujących ćwiczenia jogi, w tym tzw. osoby praktykujące jogę po zapoznaniu się z tą asaną chcą jak najszybciej pójść dalej i zacząć praktykę bardziej zaawansowanych pozycji. Dzieje się tak z kilku powodów.
Na pierwszy rzut oka ćwiczenie to wydaje się każdemu (nawet laikowi) bardzo łatwe. Jego prosta forma geometryczna nie wzbudza „szacunku”. Wygląda tak banalnie, że osoby nieznające jogi, zapytane, co myślą o tej pozycji, zazwyczaj mówią: Proste! Ja też tak zrobię.
Innym powodem niedoceniania trójkąta jest to, że zasadniczo jest on zaliczany do klasycznych asan stojących. Te z kolei w klasycznej metodyce hatha jogi należą do asan podstawowych. To od nich rozpoczyna się naukę. I tu wkracza ludzkie ego. W dużej mierze przyczynia się do tego pewna „renoma” trójkąta. B.K.S. Iyengar w swoim dziele pt.: „Światło jogi” nadał tej asanie w swojej 60-stopniowej skali tylko trzeci stopień… Ponadto porównał asany stojące (w tym trójkąt) do alfabetu, który gdy zostanie raz opanowany, nie trzeba często powtarzać.
Dla wielu osób, szczególnie tych praktykujących jogę w metodyce Iyengara, trójkąt stał się przez to pozycją, którą po prostu trzeba zaliczyć, przejść przez nią po to, aby dostać się do zasobu bardziej wyrafinowanych ćwiczeń.
Według mnie istotnym powodem lekceważącego podejścia do tej pięknej asany jest to, że mało kto rozumie, jak ją prawidłowo wykonać. Mało kto czuje swoje ciało na tyle, aby poczuć subtelny ruch pojawiający się w tej pozycji w wyniku właściwego jej wyprowadzenia.
Metodyka trójkąta
Trójkąt to asana stojąca, lateralna (boczna), czyli taka, w której ruch zachodzi w płaszczyźnie czołowej. Z perspektywy metodyki naucznia ruchu jest to ćwiczenie z komponentą zgięcia bocznego. Jednak trójkąt wymaga dodatkowo ruchu w płaszczyźnie poprzecznej oraz strzałkowej. To ustanawia jego poziom wyrafinowania i sublimacji.
Trójkąt przejawia się we wszystkich trzech płaszczyznach ruchu i tak powinien być postrzegany.
Niestety takie rozumienie tej asany to rzadkość. Na przestrzeni wielu lat miałem okazję prowadzić szkolenia dla setek osób. I najcześciej okazywało się, że nawet instruktorzy jogi nie potrafili prawidłowo wykonać trójkąta. To, co obserwowałem, gdy prosiłem o pokazanie tej asany, nie napawało mnie optymizmem. Do tego stopnia, że wykułem sobie powiedzenie: „Pokaż mi swój trójkąt, a powiem Ci kim jesteś”. Oczywiście w znaczeniu: pokaż mi swój trójkąt, a zobaczę, jak głęboko rozumiesz swoją praktykę asan.
Z mojej perspektywy jako fizjoterapeuty to co najbardziej interesuje mnie, gdy patrzę na osobę wykonującą trójkąt to strukturalne wyrównanie. Patrzę i poszukuję wszelkiej asymetrii.
Trójkąt daje wyjątkową możliwość:
- wyrównania prawej i lewej strony ciała w płaszczyźnie czołowej,
- wyrównywania asymetrii w płaszczyźnie poprzecznej
- oraz korekty posturalnej w płaszczyźnie strzałkowej.
Obserwuję trójkąt we wszystkich płaszczyznach, patrząc z przodu, z boku i z góry. Poszukuję asymetrii i zazwyczaj ją znajduję. Najczęściej osoba pokazująca trójkąt, która już dłużej praktykuje, nawet nie jest świadoma występowania tej asymetrii. A zatem nie czuje swojego ciała wystarczająco dobrze, aby dokonać subtelnych korekt. Najczęściej nie rozumie, że korekta musi zachodzić we wszystkich trzech płaszczyznach.
Kolejny aspekt to wyrównanie pracy stóp i kolan. Bardzo często ćwiczący wykonują przeprosty kolan. Jest to bardzo szkodliwe.
Dodatkowo prawidłowe wykonanie trójkąta wymaga zaangażowania mięśnia czworobocznego lędźwi, odpowiedniej pracy w obszarze odwodzicieli stawu biodrowego, w tym szczególnie mięśnia pośladkowego średniego. Częsty błąd to brak koncentrycznego napięcia mięśnia pośladkowego średniego, które zachodzi podczas odwodzenia nogi zakrocznej. To powoduje, że staw krzyżowo-biodrowy tej strony ciała, po której jest noga zakroczna, nie wchodzi w stan gappingu czyli rozwierania przestrzeni stawowej.
Trójkąt w terapii jogą
Trójkąt daje bardzo duże możliwości terapeutyczne, dlatego ww. czynniki mają niebagatelne znaczenie podczas wykonywania tej asany.
Jest to bardzo ważna asana dla korekcji skoliozy. Wykonywanie trójkąta wyłącznie na jedną stronę u zdrowej osoby spowodowałoby skrzywienie boczne kręgosłupa, a nawet pewna formę skoliozy. A zatem jeśli umiejętnie pokierujemy wykonaniem trójkąta (ale oczywiście również szeregu innych asan lateralnych), to osoba ze skoliozą młodzieńczą dostanie znakomite narzędzie korekcyjne.
Trójkąt jest również nieoceniony w terapii dysfunkcji stawu krzyżowo-biodrowego. Działa mobilizująco na ten obszar ciała, przez co niweluje wszelkie zablokowania stawu krzyżowo-biodrowego.
Trójkąt jest także doskonałym narzędziem w terapii dyskopatii lędźwiowej. Jest to ćwiczenie, z którego korzystam na co dzień, stosując jogę medyczną w moim gabinecie fizjoterapii i jogi medycznej Yoga Medica. Dzięki temu moi pacjenci z dyskopatią lędźwiową doznają ulgi w bólu i są w stanie leczyć swój odcinek lędźwiowy.
Dodatkowo trójkąt daje możliwość odbarczenia nerwu kulszowego. Prawidłowo dobrane parametry ćwiczenia – zakresu ruchu, długość trwania w pozycji oraz ilość powtórzeń, a także odpowiednia modyfikacja asany pozwalają odbarczać rwę kulszową pochodzenia dyskopatycznego.
Korzyści z umiejętnie wykonanego trojkąta jest znacznie więcej. Jeśli czujesz, że Twój trójkąt wymaga dopracowania, chcesz lepiej poznać, na czym polega subtelny aspekt praktyki tej wspaniałej asany zapraszam na konsultację i ćwiczenia.
